3 lutego 2015

Trzynaście

*kilka godzin później*
Obudziło mnie delikatne trącanie w ramię. Otworzyłam zaspane oczy i ujrzałam uśmiechniętą twarz Louisa.
- Dzień dobry siostrzyczko - nachylił się i pocałował mnie w policzek.
- Dzień dobry - odparłam zaspana.
- Zbieraj swój seksi tyłek z łóżka i ubieraj się! Idziesz na spacer z braciszkiem - odparł entuzjastycznie.
- Ugh! Wybierz mi jakieś ubrania.
- Bieliznę też? - zapytał z dziwnym uśmieszkiem.
- Jak chcesz - odparłam ziewając, a brunet wzruszając ramionami wszedł do mojej garderoby i zaczął przeszukiwać moje ubrania. Po chwili wrócił do pokoju z czarną bielizną, czarnym topem, czarną spódniczką w kwiatki oraz czarnymi botkami. Gdy spojrzałam na ten zestaw aż zakręciło mi się w głowie.
- Zacznij ubierać się jak dziewczyna, a nie jak chłopak - rzucił i podał mi ubrania, a następnie wygonił do łazienki. Wzięłam prysznic, ubrałam się, uczesałam włosy, pomalowałam i byłam gotowa. Wyszłam z łazienki i od razu spotkałam radosne spojrzenie Louisa.
- Wyglądasz cudownie - uśmiechnął się.
- Dziękuję - odparłam i zeszłam z Louisem na dół. Nigdzie nie widziałam Danielle, więc stwierdziłam, że pewnie gdzieś wyszła z Harrym. Ubrałam na siebie bluzę Nialla i chowając w kieszeni klucze, pieniądze oraz telefon, wyszłam z domu z brunetem. Zamknęłam drzwi na klucz i odwróciłam się do Lou.
- To gdzie chcesz mnie zabrać? - zapytałam.
- A gdzie chciałabyś iść? - odparł pytaniem na pytanie
Do Nialla..
- Um.. może Milkshake city? - zaproponowałam, na co chłopak się zgodził.
Złapał mnie pod rękę i ruszyliśmy w stronę kawiarni. Po męczących trzydziestu minutach weszliśmy do kawiarni. Lou jak na chłopaka przystało poszedł zamówić nam shaki, a ja udałam się do wolnego stolika. Poprawiłam moją spódniczkę i czekałam na powrót Louisa.
Nagle za szybą zobaczyłam kogoś na kogo widok moje serce się ścisnęło. Pokręciłam głową i ponownie spojrzałam w tamto miejsce, ale nikogo już tam nie zobaczyłam.
Pewnie mi się wydawało....
- Co ci się wydawało? - zapytał Louis, siadający obok mnie.
- Czy już na chwilę nie mogę mieć prywatności? - rzekłam niby złośliwie, a po chwili 
się zaśmiałam.
- Malinowy shake dla młodszej siostrzyczki - podał mi moje zamówienie i sam zaczął sączyć swój - jak mi sie wydaje - cytrynowy.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się ładnie i również zaczęłam sączyć swój napój.
Kiedy nasze napoje zostały wypite, wyrzuciliśmy kubki do kosza i wyszliśmy z kawiarni.
- Co powiesz na park? - zaproponował chłopak.
- Chętnie - przytaknęłam, a Louis objął mnie ramieniem ciągnąc w stronę pobliskiego parku. Usiedliśmy na jednej z ławek rozkoszując się ładną pogodą. 

- Podoba ci się, co nie? - zapytał nagle.
- Co? - odparłam niezbyt mądrze. 

- No podoba ci się Niall? 

- Uhm.. nie - powiedziałam, ale sama w to nie uwierzyłam.
- Nie kłam. Nie powiem mu, przecież - zapewnił mnie.
- Tak - powiedziałam cicho.
- Mogłabyś powtórzyć?
- Tak, podoba mi się. Ale proszę nie mów mu tego. On pewnie nie odwzajemnia moich uczuć - rzuciłam smutno.
Gdyby nic do ciebie nie czuł to by cię nie całował! - odezwało się moje wewnętrzne ja.
- Nie sądzę. Jesteś piękną dziewczyną, pewnie dużo chłopaków się za tobą ugania - rzekł i przyciągnął mnie bliżej siebie. - A ja jako twój brat muszę cię chronić przed tymi złymi.
- Niall nie jest zły.
- On nie, ale ktoś inny może być - rzucił i wstał z ławki. - Chodź, zbierajmy się do domu - wyciągnął do mnie rękę, którą przyjęłam i wstałam z ławki. Chłopak znów zarzucił swoją rękę za moje ramie, a ja poprawiłam swoje ubrania i udałam się z Louisem w stronę naszych domów. Podczas drogi gadaliśmy o mocach i innych rzeczach. W końcu dotarliśmy pod dom chłopaków. Weszliśmy do środka i udaliśmy 
się do salonu. Spojrzenia chłopaków poleciały na nas. Harry spojrzał na Nialla i uśmiechnął się głupio, Niall miał obojętną minę, a Zayn i Liam uśmiechnęli się do mnie pogodnie. Niall nagle wykrzywił usta w grymasie, a ja dopiero zrozumiałam, że Louis nadal ma rękę za moim ramieniem. Chłopak chyba zrozumiał o co chodzi i od razu zabrał rękę. Spuściłam głowę na dół i zaczęłam patrzeć się w swoje palce.
- Chłopaki jest coś co chcemy wam powiedzieć - zaczął Louis.
- Nathalie jest w ciąży? - zapytał zaniepokojony Liam.
- Co? Nie! - od razu zaprzeczyłam.
- Bo Nathalie... Nathalie jest taka jak ja i Niall - odparł Lou, a ja czekałam na reakcje chłopaków.
- Coś czułem, że masz coś z włochatych. To twoje zachowanie... Typowe dla wilków - odparł Harry i podszedł do mnie mocno przytulając.
- CO?! - usłyszałam donośny pisk za sobą. Odwróciłam się przerażona i ujrzałam zlęknioną Danielle.
- Dani, ja ci mogę wszystko wyjaśnić - zbliżyłam się do niej, ale ona od razu się cofnęła.
- Nie zbliżaj się do mnie! Niby co chcesz mi wyjaśnić? Tu nie ma co wyjaśniać. Jesteś wilkiem! Jesteś... inna! - wykrzyknęła i nie myśląc długo udała się do drzwi. - Wyprowadzam się z domu... - rzekła cicho, lecz ja, jak Niall i Louis doskonale to słyszeliśmy.
- Danielle... nie. Proszę, nie wyprowadzaj się - poczułam jak po moich policzkach spływają łzy. Dziewczyna nie odpowiedziała tylko wyszła bez słowa z mieszkania chłopaków. Załamana upadłam na kolana i zaczęłam ryczeć jak małe dziecko. Właśnie straciłam może na zawsze moją jedyną przyjaciółkę. Chłopaki do mnie podlecieli i zanieśli mnie na kanapę. Niall położył moją głowę na jego kolanach, a Louis jak i reszta klękła przy mnie, próbując 
mnie uspokoić, lecz na marne. Łzy same wypływały mi z oczu, a oddech był nie równy.
- Spokojnie, księżniczko. Danielle na pewno zrozumie. Po prostu to był dla niej szok. Spokojnie. Zobaczysz, że jak sobie wszystko poukłada to się do ciebie odezwie.
- T-tak my-myślisz? - wyjąkałam.
- Tak. Właśnie tak myślę. Zresztą chłopaki myślą tak samo, prawda? - Niall zwrócił się do chłopaków, którzy energicznie pokiwali głową zgadzając się z Niallem.
- Chodź, zaniosę cię do pokoju. Potrzebny ci sen - odparł Niall i chwycił mnie jak pannę młodą. Zaniósł mnie do swojego pokoju i  położył mnie na jego łóżku. Kiedy ja próbowałam się uspokoić chłopak ściągnął ze mnie ubrania i założył na mnie jego za dużą bluzkę, która sięgała mi do połowy ud. Sam rozebrał się aż do bokserek i położył się obok mnie, przykrywając nas kołdrą. Wziął mnie w swoje ramiona i przyciągnął do swojej klatki piersiowej przez co zaczęłam się powoli uspokajać. Kiedy jakoś się uspokoiłam, Niall podał mi tabletkę nasenną, którą popiłam wodą, która stała na szafce nocnej i z powrotem położyłam się na klatce chłopaka. Blondyn pocałował mnie czule w czoło, a ja zaczęłam odpływać. W końcu zapadłam w sen, a moje wszystkie problemy odeszły.





CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!


13 komentarzy:

  1. Boskieeeeeeeeee
    Tak długo czekałam na następny rozdział że nie mogę sie nim nasycić.
    szkoda że przerwałaś w takim momencie i jeszcze taki krótki.
    Mam nadzieję że następny będzie dłuższy ;)
    Co do rozdziału podoba mi się jego fabuła, bardzo ciekawa i wciągająca

    OdpowiedzUsuń
  2. KOCHAM TOOOOOOO :* *x / Emily

    OdpowiedzUsuń
  3. ,,- Chłopaki jest coś co chcemy wam powiedzieć - zaczął Louis.
    - Nathalie jest w ciąży? - zapytał zaniepokojony Liam."

    Hahaha to było świetne! Ogólnie wspaniały rozdział :) Tylko zachowanie Danielle...Przecież to, że Nathalie jest wilkiem to nic strasznego. A wręcz przeciwnie. Będzie silniejsza i będzie mogła bronić Dan :)
    Do następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebisty już dawno nie czytałam czegoś tak dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego sie nie spodziewałam. Rozdział jak zwykle cudowny ��~Aga

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko. Nawet nie wiesz jakbyście ucieszyłam, gdy zobaczyłam, że dodałaś rozdział. Kocham to opowiadanie. Brzmi to strasznie. Ale naprawdę czekałam na ten rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebisty już dawno nie czytałam czegoś tak dobrego ;) *-*@zosia_official ^.^

    OdpowiedzUsuń
  8. do jasnej cholery, czemu w tym momencie?! mogłaś dać nam jeszcze 2 linijki tekstu...
    w każdym razie, cudny rozdział, cudne opowiadanie ❤
    czekam na więcej ~A.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlaczego w takim momencie?! WHY?!
    No dobra...wiem ze lubisz trzymać ludzi w niepewności xd
    co do rozdziału to jest boski...taki inny...:) Coś czuje ze dużo będzie się działo w kolejnym xd
    No nic, czekam na następny:*:* <3Mela:**

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaaaaaaaąaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!Czemu teraz! RRozdział genialny! :* Czekam na następny! ;* ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ plis szybko proszę proszę .... *.*:*<@love_hariana :D

    OdpowiedzUsuń
  11. no zaczyna się coś dziać .... te emocje .. hyhy :D
    no fajny fajny ♥3@Maliczeg ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG Z A J E B I S T Y !!!!!!!!!!!!!KOCHAM GO !!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń