Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozdział 16. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozdział 16. Pokaż wszystkie posty

17 lutego 2015

Szesnaście

Idę lasem czując cały czas czyjąś obecność za sobą. Obracam się, ale nikogo tam nie ma. Ruszam dalej i przez dłuższą chwilę jestem pewna, że jestem sama, ale nagle usłyszałam szelest za sobą. Odwróciłam się wymachując przy tym rękami, ale znów nic nie zobaczyłam. Już miałam się odwrócić kiedy w tej ciemności ujrzałam łagodne, błyszczące, niebieskie oczy. Moją pierwszą myślą był Niall, ale włosy wilka wyłaniającego się z cienia nie były białe, lecz czarne. Przerażona cofnęłam się krok do tyłu i wpadłam na drzewo. Zwierzę warknęło groźnie i podeszło bliżej, a moje serce biło jak oszalałe. Dzięki szybkiemu myśleniu postawiłam krok w bok i od razu rzuciłam się do biegu. Słyszałam jak wilk biegnie za mną więc skręciłam w bok i już po chwili znajdowałam się na polanie. Rozejrzałam się dookoła szukając ucieczki, ale nic nie zauważyłam. Spojrzałam do tyłu i zobaczyłam, że zwierzę jest coraz bliżej. Zamknęłam oczy, by po chwili je otworzyć, tylko był jeden problem. Obraz przed moimi oczami był cały czerwony. Pisnęłam głośno i odwróciłam się do . tyłu aby znów zacząć biec. Przeskakiwałam właśnie przed duży pień kiedy poczułam się jakbym właśnie leciała, a kiedy spojrzałam w dół zamiast nóg zobaczyłam dwie, owłosione łapy.

Obudziłam się zaczerpując głośno powietrza i od razu usiadłam. Czułam jak po moim czole toczą się kropelki potu, więc starłam je dłonią. Rozejrzałam się dookoła i pierwsze co ujrzałam to blondyn spokojnie śpiący obok mnie. Przetarłam twarz dłońmi i z powrotem położyłam się obok chłopaka. Na dworze szalał ogromny wiatr i padał deszcz, ale to tylko bardziej mnie uspokajało. Popatrzyłam w sufit zastanawiając się, która właściwie jest godzina. Za oknem było jeszcze ciemno więc na pewno noc, ale co więcej to nie mam pojęcia. Przekręciłam się na bok, aby być przodem do leżącego na plecach Nialla i odgarnęłam mu delikatnie włosy z czoła. To co robimy to nie są przyjacielskie gesty. Na pewno nie. Zresztą, nie chcę żeby to była tylko przyjaźń. Kocham tego blond głupka i muszę mu o tym powiedzieć. Wstałam i przeszłam po cichu do łazienki, gdzie rozebrałam się do bielizny, odkręciłam kran i stanęłam przed lustrem. Odgarnęłam włosy na jedno ramię, przyglądając się swojemu odbiciu i myśląc o tym, co taki przystojny i kochany chłopak widziałby we mnie. Zwykła, przeciętna brunetka, żadnych zalet. Westchnęłam i zdjęłam stanik oraz majtki, aby następnie wejść do wanny pełnej wody. Zakręciłam kran, po czym zanurzyłam się po samą szyję. Zamknęłam oczy rozkoszując się i zapominając o wszystkim.

Po około godzinie wyszłam z chłodnej już wody i owinęłam się puszystym ręcznikiem. Wróciłam do pokoju i ujrzałam słodko  śpiącego Nialla. Z uśmiechem na twarzy weszłam do garderoby i zaczęłam przeszukiwać ubrania. Wyjęłam z półki dużą bluzę, która sięgała mi do pół uda. Ubrałam ją na siebie i po cichu wyszłam z pokoju i udałam się na dół, a następnie do kuchni. Zrobiłam sobie kanapkę z Nutellą i udałam się na taras. Usiadłam na ławeczce i zaczęłam podziwiać gwiazdy na niebie. Kiedy przeżuwałam ostatni gryz kanapki usłyszałam szmer przed sobą. Przerażona podniosłam się do pozycji stojącej i rozejrzałam się dookoła. Gdy nic nie ujrzałam powróciłam na siedzenie. Zamknęłam oczy czując przyjemny powiew wiatru, który mnie orzeźwił. Uśmiechnęłam się, a kiedy podniosłam powieki ujrzałam uśmiechniętą twarz Georga. Przerażona pisnęłam głośno i nie kontrolując swoich ruchów podniosłam rękę i przywaliłam mu prosto w twarz. Po chwili jednak się opamiętałam przyswajając sobie do wiadomości, że to tylko Geo, a nie żaden gwałciciel. 
- Przepraszam! - pisnęłam i doskoczyłam do niego, przyglądając się dokładnie jego twarzy, która chwilę wcześniej miała zaszczyt spotkać się z moją ręką.
- Spoko, nie musisz przepraszać, mała - uśmiechnął się do mnie promiennie, przez co ujrzałam jego dołeczki. Chłopak usiadł na ławce, a ja obok niego. Ponownie spojrzałam w gwiazdy, które nie wiem czemu tak bardzo mnie fascynowały. 



♪♥♪
Siedziałam z Niallem na kanapie u nich w domu i oglądaliśmy jego ulubiony horror. Było coś około dziewiętnastej. Cały dzień spędziłam z Geo, a dopiero po południu przyszłam do Nialla. Z tego co mówił to chłopakami pojechali na zakupy i od trzech godzin nadal ich nie było. Mi tam to pasowało, bo to równało się z czasem spędzonym z blondynem sam na sam. 
Spojrzałam na jego twarz, a jego wzrok od razu z ekranu przeniósł się na mnie. Uśmiechnął się do mnie uroczo, co odwzajemniłam, a na moje policzki wkradł się lekki rumieniec. Położyłam głowę na jego ramieniu, na chwilę przymykając oczy i poczułam jego ramię, które mnie obejmuje. Podniosłam powieki i zobaczyłam na ekranie zmutowanego typka, który zaczął gonić laskę w samym staniku, a ja się cicho zaśmiałam.
- Kochanie chcę być twoim pierwszym i ostatnim pocałunkiem* - szepnął blondas, a ja spojrzałam zdezorientowana na jego twarz. Jego oczy były przygnębione, a zarazem pełne nadziei. 
- Mówiłeś coś? - spytałam.
- Kocham cię - powiedział, a mnie zamurowało. 
Czy ja się nie przesłyszałam? Wariuję? Co ze mną?


CZYTASZ=KOMENTUJESZ!


* fragment Last First Kiss


Kochani przepraszam bardzo, że taki krótki rozdział, ale Mysia (druga autorka tego bloga) do mnie przyjechała i obie nie mamy weny ani ochoty myśleć o tym, kiedy możemy myśleć o sobie i cieszyć się sobą. Jak tylko Myśka wróci do domu to wszystko wróci do normy. 
Buźki, komentujcie! :*