2 lutego 2015

Dwanaście

Około godziny 23 wyszłam z domu chłopaków. Przeszłam przez ulicę i weszłam po cichu do domu, nie chcąc obudzić Danielle. Przeszłam do kuchni gdzie ku mojemu zdziwieniu była dziewczyna. Siedziała przy stole i przeglądała jakieś kartki, chyba listy, a na jej twarzy gościł uśmiech. 
- Co tam masz? - spytałam ciekawa. 
- Rodzice...napisali i wysłali mi pieniądze - odpowiedziała. Kiwnęłam głową, a następnie wyjęłam z lodówki sok pomarańczowy i się go napiłam. 
- Gdzie byłaś? - spytała tym razem ona.
- Em...u chłopaków - odpowiedziałam szczerze, przypominając sobie co się dzisiaj wydarzyło. Uważnie mi się przyjrzała po czym znów spytała:
- A co robiliście? - zaśmiałam się, a ona razem ze mną, ale po chwili postanowiłam odpowiedzieć.
- Oglądaliśmy film, ale nie uwierzysz. Niall zabrał mnie dzisiaj na randkę i pocałował! - pisnęłam z radości.
- Serio?! - krzyknęła otwierając szerzej oczy, a ja pokiwałam szczęśliwa głową. 
- To było...takie cudowne - powiedziałam rozmarzona i usiadłam obok niej. Podparłam głowę na dłoniach i rozejrzałam się po kuchni.
- Gdzie Hazz? - spytałam. 
- Poszedł do domu - odpowiedziała jakby nigdy nic, a mi dopiero po chwili przypomniało się, że go nie widziałam.
- Ale...Dani...jego nie było - powiedziałam powoli. Spojrzała na mnie zaskoczona jakbym miała trzy głowy, przeraziło mnie to trochę.
- Bo on nie wchodzi głównymi drzwiami geniuszko - powiedziała, a ja kiwnęłam głową nie chcąc dalej prowadzić tej rozmowy.
- Jesteście razem? - spytałam.
- Tak...chyba...tak - zająknęła się zakłopotana. Uśmiechnęłam się szeroko i jej pogratulowałam po czym wyszłam z kuchni i poszłam do swojego pokoju. Weszłam do łazienki i nalałam wody do wanny przy okazji robiąc dużo piany. Rozebrałam się i powoli weszłam do cieplutkiej wody. Zanurzyłam się prawie cała, że wystawała mi tylko głowa i zamknęłam oczy, rozkoszując się przyjemnością. 
Cały dzisiejszy dzień był cudowny. Najpierw 'randka' z Niallem, później pocałunek, który tak swoją drogą był najlepszy w całym moim życiu. Chociaż nie wiele ich było.
Po skończonej kąpieli przeszłam do pokoju gdzie przebrałam się w piżamę i położyłam do łóżka. Nie potrzebowałam dużo czasu aby usnąć.


♪♥♪
Idę lasem rozglądając się dookoła. Jest zimno, ciemno, a jedyne światło to jasny księżyc. Do moich uszu dociera dźwięk wycia wilka. Albo właściwie...to chyba wilkołaka. Zaczynam biec nie oglądając się za siebie. Nagle czuję jak coś ciągnie mnie za rękę. Odwracam się i widzę jak moja szeroka bluza zaczepiła się o gałąź. Szybko ją odczepiłam i odwróciłam się z zamiarem dalszego biegu, ale na coś wpadłam. Tym czymś okazało się drzewo, a ja już po chwili znalazłam się na ziemi. Jęknęłam cicho i otworzyłam oczy, a z moich ust wydobył się głośny pisk. Tuż nad moją twarzą był pysk wilka. Takiego mega wielkiego wilka. Przestraszona szybko się podniosłam i na czworaka odeszłam do tyłu. Spojrzałam na zwierzę stojące przede mną i jedyne co byłam w stanie zobaczyć w tej ciemności to jego błyszczące, niebieskie oczy. Wargi mi zadrżały z przerażenia, a ręce zaczęły niespokojnie dygotać. Nagle zwierzę zaczęło błyszczeć jasnymi iskierkami, a ja zacisnęłam oczy. Po chwili je otworzyłam i przede mną już nie stał wilk, lecz...Niall?

Obudziłam się z głośnym piskiem i usiadłam na łóżku. Przetarłam oczy i rozejrzałam się dookoła. Znajdowałam się w swoim łóżku, a obok mnie nikogo nie było. Uspokoiłam swój oddech i wytarłam koszulką spocone czoło. Byłam przerażona. Często miewałam ten sen, ale nigdy postać się nie ukazywała. To mnie przeraziło najbardziej. A co jeśli to prawda? 
Potrząsnęłam szybko głową i zwlokłam się z łóżka, jedną ręką odrzucając kołdrę na bok, ale ona zamiast pozostać na łóżku, znalazła się pod samą ścianą. 
Czy ja muszę mieć tą głupią moc?!
Podeszłam do szafki, z której wyjęłam zwykłe rurki, koszulkę na krótki rękaw w biało czarne paski i czarne vansy. Założyłam czystą bieliznę i ubrania, włosy zaczesałam w kucyka i przemyłam twarz. Zeszłam szybko na dół i po cichu wyszłam z domu, zamykając za sobą drzwi aby przypadkiem nas nie okradli, bo jak Dani śpi to nikt jej nie obudzi. 
Przeszłam przez ulicę i od razu stanęłam pod drzwiami domu na przeciwko. Zapukałam, ale nikt nie otwierał, więc zrobiłam to jeszcze raz. Potarłam ramiona z zimna i przeskoczyłam z nogi na nogę. Jest środek nocy, a ja stoję pod drzwiami i czekam aż mi ktoś otworzy.
Po dłuższej chwili drzwi się otworzyły, a w nich stanął Zayn w samych bokserkach. Włosy miał poczochrane, a oczy jeszcze na wpół zamknięte. Chyba go obudziłam...ups...
- Nath? Co ty tu robisz? - spytał przecierając twarz dłonią. Tak, zdecydowanie go obudziłam. 
- Gdzie Niall? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie, kompletnie ignorując jego słowa, co przyznaję, było trochę niegrzeczne.
- Um...nie ma go - odpowiedział zakłopotany.
- Jak to nie ma? A gdzie jest?
- Em...nie wiem? 
- Zayn...proszę powiedz mi...muszę go znaleźć - powiedziałam błagalnie.
- Eh...poszedł z Louisem na polanę - odpowiedział i podrapał się po karku. 
- Jaką polanę? 
- Tą co ci Niall dzisiaj pokazywał, a właściwie to wczoraj - uśmiechnął się spoglądając na zegarek. 
- Dziękuję! - pisnęłam szczęśliwa i ucałowałam go w policzek. Szybko wybiegłam z ich podwórka, następnie kierując się w stronę tamtego miejsca. Po 25 minutowym biegu, który swoją drogą ani trochę mnie nie zmęczył dobiegłam do lasu. Przeszłam przez krzaki i już po chwili znajdowałam się na polanie. Widok był jeszcze piękniejszy niż poprzedniego razu. Duży księżyc oświecał całą okolicę. Wszystko było takie jak pamiętam. Oprócz jednego szczegółu. Między kwiatkami biegały dwa wilki. Jeden miał jasną, prawię białą sierść, a drugi ciemniejszą, bardziej brązową. Przerażona cofnęłam się o krok do tyłu i wpadłam na drzewo. Przetarłam oczy chcąc się upewnić, że to na pewno tutaj jest. I tak. Dalej biegali. Postawiłam krok w bok chcąc odejść, ale nadepnęłam na gałązkę, która pod moim ciężarem pękła, wydając z siebie dźwięk. Spojrzałam szybko w stronę dwóch zwierząt, które już nie biegały, lecz stały i się mi przyglądały. Przełknęłam ślinę starając się być spokojną, ale jak być spokojną, kiedy właśnie się dowiedziałam, że dwójka moich przyjaciół prawdopodobnie jest wilkołakami?! Po chwili obraz przed oczami zaczął mi się rozmazywać, więc oparłam się dłonią o drzewo. Wzięłam kilka głębokich wdechów i wydechów, a nagle poczułam czyjąś dłoń na plecach. Przerażona odskoczyłam w bok i upadłam, potykając się o własne nogi. Spojrzałam w górę i zobaczyłam tam Louisa i Nialla, w ludzkiej postaci. Wypuściłam głośno powietrze z ust i położyłam się na trawę. W głowie mi się zakręciło.
- Nath...wszystko okej? - usłyszałam głos Louisa. Spojrzałam na bruneta, który kucał tuż przy mnie, a następnie na blondyna, który robił to samo tylko po drugiej stronie. 
- Wy...ja...co to było? - wydukałam lekko przerażona.
- My...jesteśmy wilkołakami Nathy - powiedział spokojnie Niall. Spojrzałam na niego wielkimi oczami. Czyli mój sen nie kłamał...
- Ale...jak to?
- No po prostu...zamieniamy się w wilki podczas pełni i czasem wtedy kiedy bardzo się wkurzymy - wytłumaczył Lou, a ja kiwnęłam głową.
- Co umiecie robić oprócz...tego? 
- Czytać w myślach, porozumiewać się w myślach, wchodzić do czyichś snów - mówił, a ja próbowałam przyswoić sobie jego słowa. Są...tacy jak ja...
- Wy...ja też to potrafię... - powiedziałam cicho i spojrzałam na ich twarze, które były lekko zaskoczone. 
- Tak myśleliśmy - uśmiechnął się pocieszająco Lou. - Tylko ty jeszcze się nie przemieniasz - dodał. 
- C...co? Jak to? To znaczy...ja też...się przemienię w...wilka? - wydukałam przerażona. 
Będę sierściuchem!
- Nie obrażaj nas - zaśmiał się Lou.
Walnęłam się dłonią w czoło przypominając sobie, że czytają mi w myślach. 
- Pomożecie mi? - spytałam i spojrzałam najpierw na twarz Lou, a później na Nialla. 
- Oczywiście, księżniczko.



CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!

11 komentarzy:

  1. CUDO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KOCHAM TWEGO BLOGA

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam pojęcia jak to opisać. Podoba mi się ten rozdział bo masz dar i umiesz to opisać ; ;* nie mogę się doczekać jak to się dalej potoczy, czyli w skrócie czekam na next ;) *-*@zosia_official ^.^

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejjjjjjj cudowny ^^
    Czekam na kolejne :*
    :*<@love_hariana :D

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG! No jest rozdział, rzuciłam wszystko i zaczęłam czytać :). Dzoewczyno Jezu ten blog jest Z-A-J-E-B-I-S-T-Y <3 Kochana no rozdział dhdgfhvhjtgjcgjcfjbjhf nie mam słów. Czekam na nexta.
    Kocham i pozdrawiam <3 !

    OdpowiedzUsuń
  5. juz sie nie moge doczekac nastepnego <3 zajebiste jak zwykle *.*x / Emily

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Zajebisty! Czekam na nn! ♥♥✌*♡.♡ Ściskam Mela

    OdpowiedzUsuń
  7. ,, Będę sierściuchem!
    -Nie obrażaj nas!''
    Haha, to było świetne!
    Do następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Super blog i rozdział . Naprawdę podziwiam kreatywność szacunek w Twoja stronę :D<3@Maliczeg ♡

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG
    Genialne
    Kocham
    Takie słodkie
    Chce juz next
    D ~Aga

    OdpowiedzUsuń
  10. Cu cu cudoooo <33
    Plisss daj nexta jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń