10 marca 2015

Osiemnaście

Szybko weszłam do salonu, a tam ujrzałam chłopaków z...Georgem. Wszyscy swój wzrok skierowali ku nam, a ja im pomachałam. Siedzieli na kanapie oglądając jakiś film i jeśli się nie mylę był to horror, co mogłam stwierdzić po ''strasznym'' klaunie biegającym po ekranie. Podeszłam do nich i wpakowałam się między Geo, a Louisa i złapałam miskę z popcornem, którą do tej pory trzymał Tomlinson i zaczęłam pakować przysmak w swoje usta. Chłopaki spojrzeli na mnie niczym na wariatkę, a ja wzruszyłam tylko ramionami. 
- Nathalie? - usłyszałam swoje imię, które padło z ust mojego chłopaka.
Ale to bosko brzmi!
Spojrzałam na niego, a on kiwnął głową abym do niego podeszła, co po chwili uczyniłam i razem z blondynem wyszłam na ogród. Niall usiadł na huśtawce stojącej przy płocie, więc ja usiadłam obok niego i oparłam głowę o jego ramię. Objął mnie ramieniem i ucałował w głowę, a na moich ustach pojawił się lekki uśmiech. 
- Harry ma kontakt z Danielle, prawda? - spytałam po chwili ciszy. Byłam tego prawie pewna. 
- Nie bierz tego do siebie, on jej pomaga to zrozumieć - odpowiedział stając w obronie kolegi, a ja kiwnęłam głową. Nie mam prawa się na nich złościć, właściwie to rozumiem. Przykro mi, ale przecież...wszystko się ułoży. Musi się ułożyć.
- Mogę u was zostać? Nie mam ochoty sama spać - mruknęłam wtulając się bardziej w jego bok. 
- Oczywiście, że tak - odpowiedział. Mruknęłam ciche dziękuję i zamknęłam oczy. Czułam się strasznie zmęczona i jedyne co chciałam robić to spać. Ziewnęłam cicho, a kiedy poczułam jak ramiona blondyna mnie unoszą, wtuliłam się w jego ciepły tors. Szedł ze mną na rękach przez całe podwórko, aż w końcu wchodzi do domu, i idzie po schodach. Po dłuższej chwili poczułam jak kładzie mnie na łóżku i przykrywa kołdrą.
- Chodź do mnie - szepnęłam nie otwierając oczu, a już po chwili łóżko za mną się ugięło, a ramiona blondyna przyciągnęły mnie do siebie. Wtuliłam się w niego plecami i już po chwili zasnęłam.

Otworzyłam oczy i usiadłam na łóżku, a moim oczom ukazał się pokój, którego znikąd nie mogłam skojarzyć, a jedyne co pamiętałam to, że na pewno w nim nie zasnęłam. Zielone ściany otaczającego mnie z czterech stronach w pewien sposób mnie trochę uspokoiły. Miękki, czarny dywan aż prosił się aby postawić na nim stopy, co po chwili uczyniłam. Spojrzałam na siebie i dopiero teraz zauważyłam, że jestem w samej bieliźnie, co nie powiem, lekko mnie zaniepokoiło. Co ja plotę...lekko? Chyba śmiertelnie. Znajduję się w obcym mi pokoju, a do tego prawie naga. To nie jest co dzieje się na co dzień. 
Nagle ujrzałam fotel, stojący przy komodzie, na którym leżały moje ubrania. Złapałam w dłonie bluzę i przeciągnęłam ją przez głowę. Podeszłam do czarnych drzwi i delikatnie nacisnęłam klamkę, a po chwili wyszłam z pokoju. Znajdowałam się na długim korytarzu, który posiadał sporo drzwi, a na końcu znajdowały się schody, w kierunku których się skierowałam. Słyszałam szmery i jakieś mruczenie, więc szybko, ale w miarę cicho po nich zeszłam i znalazłam się w salonie. Dźwięki dochodziły z kuchni, a moje nogi same poprowadziły mnie w tamtym kierunku. Weszłam przez uchylone drzwi i ujrzałam tam chłopaka, który stał tyłem do mnie i wpatrywał się w okno. Chrząknęłam cicho, chcąc zwrócić tym swoja uwagę, a on się odwrócił i ostatnie co zdążyłam zobaczyć to rozpalone do czerwoności tęczówki bruneta.

Otworzyłam oczy i od razu podniosłam się do pozycji siedzącej. Czułam pot spływający po moim czole, mój oddech był nierówny i głęboki. Przetarłam oczy i rozejrzałam się dookoła, a po chwili zdałam sobie sprawę, że znajduję się w pokoju Nialla. Odetchnęłam z ulgą i znów się położyłam, odwracając twarzą do śpiącego przy mnie blondyna. Usta miał lekko uchylone, z których wydobywał się cichy oddech, a na czoło opadały kosmyki włosów. Po chwili wstałam i zgarniając włosy na jedno ramię, zeszłam powoli na dół, do kuchni, w której siedział...Harry? 
- Um...hej - powiedziałam zwracając tym samym jego uwagę na siebie. Kiwnął głową i powrócił do swojej czynności jaką było wgapianie się w jabłka leżące przed nim. 
- Co tu robisz? - spytał po chwili, kiedy piłam wodę ze szklanki.
- Nie mogę spać - odpowiedział wzruszając przy tym ramionami i odstawiłam szklankę. Usiadłam na przeciwko chłopaka i dodałam: - A ty? 
- Tak samo - mruknął i potrząsnął głową. Przyjrzałam mu się dokładniej i dopiero teraz zauważyłam, że miał na sobie tylko szare spodnie dresowe. Spuściłam głowę bawiąc się palcami i zastanawiając się nad tym co chcę powiedzieć. Czy w ogóle powinnam się odzywać?
- Harry? 
- Hmm?
- Proszę...powiedz mi co z Danielle, proszę - jęknęłam bezradnie czując łzy zbierające się w moich oczach. 
- Przepraszam...ona...nie chce - powiedział, a mi pękło serce. Nie myśląc długo wybiegłam z kuchni, a następnie z domu chłopaków, od razu kierując się do domu Geo. Po chwili znalazłam się pod drzwiami, w które zaczęłam lekko pukać. Nie myślałam o tym, że na pewno go obudzę. Mój mózg jakby się wyłączył. 
- Nath? Co tu robisz? - usłyszałam znajomy głos przed sobą, a kiedy uniosłam głowę ujrzałam Georga opierającego się o drzwi, na wpół śpiącego w samych bokserkach. Nie myśląc więcej szybko postawiłam krok do przodu i wtuliłam się w nagą klatkę piersiową bruneta, który nie pytając o nic więcej wciągnął mnie do środka i zamknął drzwi, nie przestając trzymać mnie w ramionach. Z moich oczu co chwilę wypływały kolejne łzy, których nie potrafiłam pohamować i nawet chyba nie chciałam. Czułam się okropnie, jakbym była najgorszym człowiekiem na świecie, a przecież nic nie zrobiłam...
Chłopak podniósł mnie i po chwili posadził na kanapie, a sam usiadł obok i przytulił mnie mocno. 
- Ona mnie nienawidzi...już nigdy nie będziemy przyjaciółkami - wymamrotałam w jego szyję, a mój szloch sprawił, że słowa nie były takie wyraźne. 
- Wszystko się ułoży - powiedział, głaskając mnie opiekuńczo po plecach. Miałam dość wszystkiego. Jedyne co chciałam teraz to zasnąć i się nie obudzić.
- Chodź spać - powiedział chłopak i mnie podniósł, a już po chwili leżałam w łóżku wtulona w bruneta. Spojrzałam na jego twarz i wytarłam łzy rękawem bluzki. Uśmiechnął się do mnie lekko i kciukiem przetarł mój policzek, po czym przybliżył twarz i...musnął moje usta. W pierwszej chwili nic nie zrobiłam, ale po chwili lekko oddałam pocałunek, który z sekundy na sekundę robił się zachłanniejszy. Jednak dopiero po parunastu sekundach dotarło do mnie co robię. Przecież jestem z Niallem. 
Odsunęłam się trochę od Georga i odwróciłam plecami, wtulając w jego klatkę. Udawałam, że nic się nie stało, chociaż nie chciałam tego przerywać. Chłopak okręcił mnie ręką w pasie i pocałował w głowę. Zamknęłam oczy, a kiedy byłam na skraju snu usłyszałam jego miękki głos.
- Kocham cię...
I jedyne o czym byłam w stanie śnić to brązowe oczy bruneta...



CZYTASZ = KOMENTUJESZ
Przepraszam, że rozdział tak późno. Moja wina i mojej weny. 
Ale mam nadzieję, że podoba wam się równie mocno co mi! :D
Komentujcie jak najwięcej, proszę. To sprawi nam ogromną radość.
A wam poda kolejny rozdział napisany w równie świetnym humorze co ten.
Każdy komentarz to ogromny buziak i przytulas ode mnie dla was! :*

5 komentarzy:

  1. Ona ma być z Niallem...! Kurcze...no, Wiola! Mnie się nie podoba ten fragment z Geo...ONA MUSI BYĆ Z NI! :( Kocham, jak to piszesz...Nie mogę się doczekać następnego rozdziału, poinformuj mnie! Prosiłabym o dedyczka :3 Kocham Was! XD I to opowiadanie i to jak piszecie we dwie :) Czekam na kolejny! Weny!
    Mówiłam już, że macie OGROMNY talent i trzeba go wykorzystywać? Nie to mówię to!
    MACIE TALENT, WSZYSTKO CO PRZEKAZUJECIE W ROZDZIAŁACH JEST CUDOWNE I BOSKIE, AŻ BRAK SŁÓW!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej! Geo nie może jej kochać, oba ma być z Blondaskiem!
    Do następnego Skarbie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow co za rozdział <3 tak trzymaj kochana

    OdpowiedzUsuń
  4. NIE !!!!! Nath ma byc z glodomorkiem naszym a nie z Geo !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ona jest z Niallem i koniec kropka

    OdpowiedzUsuń